Tuesday, 27 November 2012

Dla 7 miesięczniaka?


Postanowiłam iść za ciosem koleżanki blogowej Kamciaaa i zapytać o radę odnośnie prezentu świątecznego dla 7 miesięczniaka - bo tyle w święta będzie miała Zosia. Po głowie chodzi mi 'pchacz' - taki z kółkami gdy dziecko próbuje się podciągać, stawać i chodzić, wybór jest duży a dla mniejszych dzieci wielką atrakcją zwykle jest panel pchacza.
Brakuje mi innych pomysłów... nie mam pojęcia co będzie naszą córkę interesowało w nadchodzących miesiącach, zwracam się więc z prośbą o radę matek doświadczonych z większym niż ja starzem:)
Niby dziecko nie będzie wiedziało, że to święta, może nawet na początku nie bardoz zainteresować się prezentem i potrzebować czasu zeby w niego wrosnąć, nie mniej jednak, myślę, że żaden rodzic nie oprze się świątecznym zakupom dla swojego dziecka.


25 comments:

  1. dla 7-czniaka sprawdziły się u nas zabawki, które można naciskać a one wydają dźwięki (najlepiej jakieś multi, gdzie z każdej strony jest coś innego), teraz w 9-cu córa bawi się zabawkami, które trzeba naciskać a one wydają dźwięki i się ruszają (np. zjeżdżalnie z piłeczkami) :)

    ReplyDelete
  2. my dla naszej E kupiliśmy narazie pieska do ciągnięcia i namiot z rurą do czołgania się.
    w planach mam jeszcze jakieś drobiazgi ubraniowe.

    ReplyDelete
  3. my na pewno sanki takie do pchania z oparciem śpiworkiem,przydadzą się a tanie nie są i z takiej okazji można zaszaleć:)bo w sumie ona jeszcze nie bardzo będzie wiedziała co to święta,ale jakaś zabawka typu jak mówi Gosia też się znajdzie:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oj sanki to super pomysl, tylko my mieszkamy w kraju bez sniegu haha:) poza tym musimy myslec o wielkosci prezentu, chcemy go otworzyc w polsce ale potem miec wystaczajaco miejsca w aucie zeby przewiezc go tutaj do nas spowrotem. buziaki

      Delete
  4. Aga!! mam ten sam dylemat! tyle zabawek teraz jest dla Dzidziolków, że nie wiadomo co wybrać!! Achhh gdyby budżet był nieograniczony... ;)

    ReplyDelete
  5. Aga,
    wiem, że pchacz może być dobrym pomysłem dla Zosi, ale dzisiaj byłam na rehabilitacji z Gabi i pani Magda powiedziała, żeby nie przyspieszać chodzenia dziecka i powinno tak długo, jak tylko to możliwe raczkować. Nie wiem, jak się ma pchacz do tego, ale sądzę, że na taki zakup powinno się spojrzeć trochę szerzej :)

    Wiem, że kupić Zosi prezent najlepszy na świecie! Pochwal się później na blogu!
    Buziaki!

    ReplyDelete
  6. A ja poradzę coś z edukacyjnych, jest duży wybór i na pewno coś znajdziesz. Takie zabaweczki są fajne mają dużo możliwości. A pchacz jest fajną zabawką i wydaje mi sie dobrym pomysłem i wcale nie musi przyśpieszać nauki chodzenia.

    ReplyDelete
    Replies
    1. TEz mi się tak wydaje. Naukę chodzenia na silę przyspiesza chodzik, ale pchacz sluzy po prostu jako podpórka, taka sama jak ręka mamy czy mebel. Dziekuję za podpowiedz!

      Delete
  7. u nas w tym wieku sprawdzily sie zabawki idealne do uzytkowania na siedzaco - jakies kostki edukacyjne itp.

    ReplyDelete
  8. Jak Olek miał 7 miesięcy to najbardziej lubił taki stojaczek z pianinkiem przy którym siedział

    ReplyDelete
  9. Jak Olek miał 7 miesięcy to najbardziej lubił taki stojaczek z pianinkiem przy którym siedział

    ReplyDelete
  10. Ja kupiłam rok temu konika morskiego FP z pozytywką - szał jest do dzisiaj :)

    ReplyDelete
  11. Moja Julka bawiła sie klockami takimi pluszowymi no i obowiazkowo gryzaczki hihi :)
    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  12. Ja, podobnie jak to uczyniłam u Kamili, polecam żółwia Alberta :) "Wółw" jak to mówi moja córka jest super,że o odgłosach zwierząt nie wspomnę :)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  13. Pchacz nie przyspiesza nauki chodzenia, bo niby jakby miał to robić? ;) Jak dziecko będzie gotowe to po prostu przy nim wstanie i pójdzie, tak samo jak przy meblach. I myślę że pchacz to dobry prezent, na razie się będzie Maleństwo bawić muzycznym panelem a gdy nadejdzie czas będzie z nim zaiwaniać po domu ;)

    ReplyDelete
  14. Aguś my mamy pchacz z Vtech i narazie rzeczywiście służy nam tylko panel-do zabawy, ale uważam, że taki pchacz to super sprawa.
    pS. jestem z Jeleniej Góry.

    ReplyDelete
  15. Aga moja będzie mieć ponad 6 i kupiliśy jej szczeniaczka uczniaczka

    ReplyDelete
  16. U nas w planach pierwsza lalka :-) Być może już na Mikołajki. Wymarzyliśmy sobie Pippi: http://www.pikinini.pl/zabawy_z_literatura/pippi_szmaciana_lalka

    ReplyDelete
  17. spójrz też na stronę IKEA i ich propozycje dla dzieci 6+, mi się bardzo podobają te drewniane i naturalne zabawki :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
  18. A może pianinko i cymbałki 2w1 ? Eryś ma takie u Babci i bardzo lubi się na nich wieszać a czasem nawet coś zagra ;)

    ReplyDelete